TESTOWANE NA DZIECIACH 0

 

Czy ta zabawka będzie wspierała rozwój mojego malucha? Czy mojemu dziecku spodoba się ta zabawka? Czy warto kupić kolejną zabawkę? Ile razy zadawaliście sobie tego typu pytania, zanim trafiła owa zabawka do koszyka? Przyznam szczerze, że ja w sumie baaaardzo często. Dziś na pewno robię bardziej przemyślane zakupy niż kiedy Amelka była małym bobolotem (o błędach w zaopatrzeniu pokoju dziecięcego będzie innym razem). Najczęściej zanim dokonam zakupu, niczym Sherlock Holmes, robię wnikliwe dochodzenie i analizuję przyszły KidsStuff pod wieloma względami. Sprawdzam czy zabawka jest atestowana i bezpieczna. Zdecydowanie częściej wybieram zabawki drewniane i takie które pobudzają wyobraźnie, które oprócz swojego podstawowego zastosowania kryją w sobie nieoczywiste moce - czyli takie które można wykorzystać na różne sposoby (np. Wobbel, który z jednej strony jest deską do balansowania, a z drugiej mostem dla autek). Jednak tym kluczowym, tym hiper najważniejszym aspektem dla mnie jest to… czym interesują się Buba czy Amelka.

Niestety nie jest w rodzicielstwie tak cudownie, jakby się tego chciało… i bynajmniej nie ma jednego uniwersalnego tutorialu czy też instrukcji obsługi dziecka. Każdy Bąbel jest inny i nie każdy interesuje się tym samym. Nie ma się co oszukiwać - DZIECI po prostu SĄ RÓŻNE (nawet w przypadku rodzeństwa). Dlatego tak ważna jest obserwacja maluszka, a z czasem starszaka. Przyglądanie się dziecku z każdej strony oraz temu co lubi robić i czym lubi się bawić. Co je wciąga, co powoduje skupienie i co pobudza twórcze myślenie. Oczywiście jako Rodzice powinniśmy pokazywać dziecku świat i jego zdobycze. Warto też czasem zrobić prezentacje, że „elo poza klockami są jeszcze farbki i inne układanki”. „Testować” na dziecku nowe zabawy, pokazywać jak dana zabawka działa i co z nią można superowego robić. W przypadku braku zainteresowania dobrze jest za jakiś czas ponowić próbę. Ale na pewno nie warto naciskać. To, że Marysia sąsiadów maluje (a przecież jest tylko o 2 miesiące, 3 tygodnie i 5 dni młodsza) nie znaczy, że mój/ Twój/ Wasz mały człowieczek musi tworzyć z pasją niczym Mini Van Gogh. Oczywiście każdemu dziecku jest niezwykle potrzebne kroczenie po ścieżce zbudowanej z rozwojowych kamieni milowych. Ale to nie znaczy, że każdy musi być artystą, piłkarzem czy oratorem jednocześnie.

U nas było tak… Ami w wieku 2 lat była zafiksowana na punkcie puzzli, układania klocków i malowania. Potrafiła kilka godzin układać różne układanki, zarówno nowe jak i te które znała już na pamięć. Poza tym rysowała wszystkim co wpadło jej w rękę, i malowała, najczęściej całą sobą. Natomiast 2 letni Bu owszem porysuje coś czasem. Ale najchętniej po ścianie (ewentualnie po  meblach). Ale też robi to totalnie bez większego zapału (znaczy zapał ma kiedy ucieka z kredką rysując w biegu dłuuuugą kreską na ścianie). Co innego piłki, do kosza, do nogi, małe i duże. Nie ważne – ważne, że można je kopać albo nimi trafiać do celu... I jak na mężczyznę przystało - samochody… uuuu… drewniane, kauczukowe, w garażu, na desce do balansowania, zielone, różowe… każde. A klocki? Też czasem coś zbudujemy, ale najczęściej samochodzik. A tęcza Grimm’s? Poza tym, że można ją układać na różne sposoby, dla Bu jest przede wszystkim kolorowym mostkiem do jazdy samochodzikami. A klocki Topanifarm? Są nie tylko domkami dla zwierzątek ale także garażami. Natomiast Grimm’sowe miseczki służą nam do tworzenia zbiorów z podziałem na kolory pojazdów. Polecam takie przemycanie, nowych skillsów za pomocą zabawek które niby służą do czegoś innego. Takie działanie ma jeszcze jeden ważny bonus – pobudza wyobraźnie i kreatywność u dziecka, a to ważny element w życiu. 😊

Dzisiaj 7 letnia Ami jest niezmiennie fanką zajęć plastycznych i robótek ręcznych. Maluje, koloruje, wycina, szyje... ciągle tworzy i projektuje. Ponadto doszło czytanie, a jej biblioteczka wciąż rośnie i poszerza się o nowe publikacje. Co będzie robić i co będzie lubił 7 letni Buba? Tego jeszcze nikt nie wie... ale sądzę, że LeBron James może powoli zacząć zwalniać swoje miejsce w Lidze. 😊

 

Tymczasem… nasz pełnoetatowy team testerów Ami i Bu - ciągle testuje zarówno zabawki jak i nowe marki. Sprawdza, dotyka, wącha, gryzie i szuka ciągle czegoś nowego i czegoś superfajniastego. Tropi różnych-różności, tak by dla każdego znalazło się coś co będzie mogło zostać jego własną ulubioną zabawką.

Piszcie w co Wasze dzieciaki są najbardziej wkręcone i czym najbardziej lubią się bawić? Dobrego dnia!

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl